SPSF w branżowym Magazynie EUROPIANO

Szanowni Państwo. Nazywam się Andrzej Kruszewski i mam przyjemność być prezesem Stowarzyszenia Polskich Stroicieli Fortepianów (SPSF), które właśnie w obecnym okresie (17.marca) obchodziło swoje 3 urodziny.      

     Jednym z ważniejszych celów jakie wyznaczyliśmy sobie jako członkowie SPSF do realizacji, było przystąpienie do Europiano. Wierzymy bowiem, że integracja grup zawodowych to doskonała forma wzajemnej edukacji i ochrony. Udało nam się tego dokonać w maju 2009r. Jesteśmy szczerze wdzięczni za przychylność członków Europiano podczas glosowania nad nasza kandydatura. Szczególne podziękowanie kieruje pod adresem prezesa Nilsa Henrika Jansena dzięki któremu poczuliśmy się mile widzianymi gośćmi na zjeździe Europiano w Hradec Kralove.     

     Przechodząc do naszej codzienności, polscy stroiciele zmagają się z wieloma problemami i ograniczeniami w swojej pracy, dlatego stworzona platforma organizacyjna w SPSF powinna stać się odpowiedzią na problemy celem ich przezwyciężenia. Istotnym faktem w tej kwestii jest wzajemne zasilanie się i synergia. Charakteryzując nasze środowisko należy stwierdzić, że jest wśród nas wielu indywidualistów, co z jednej strony jest chyba naturalną zaletą tego zawodu, z drugiej zaś strony, cecha ta może być i chyba trochę jest naszym ograniczeniem, które powoduje skłonność do zamykania się we własnym, najbliższym otoczeniu, co izoluje od nowości i hamuje rozwój. Indywidualizm naszego środowiska często wynika też ze specyfiki rynku, który w Polsce nie jest duży, np. bywają rejony gdzie na 100 tysięczne miasto przypada jeden stroiciel. W takiej sytuacji stroiciel zdany jest przede wszystkim na siebie i na swoje umiejętności. Taka sytuacja ma też dobrą stronę, bowiem zmusza polskich stroicieli do dużej samodzielności, a co za tym idzie nabywania wielu rozmaitych umiejętności z szeroko pojętego wachlarza zasobu zawodu konstruktora i budowniczego instrumentów, np. stolarstwa, politurnictwa, lakiernictwa, napraw mechanizmów czy naciągania strun. Na szczęście, wielu z nas, podstawy wiedzy zawodowej nabywało we wspaniałej szkole: Techniku Budowy Fortepianów (TBF) im. Fibigera w Kaliszu, która posiada wielkie tradycje zawodowe. To dzięki tam nabytej wiedzy jesteśmy w stanie utrzymać się na niełatwym rynku. Dlatego Kalisz dla wielu z nas zajmuje szczególne i wyjątkowe miejsce w naszym środowisku. Jest to notabene najstarsze miasto w Polsce, pełne tradycji muzycznych oraz konstruktorskich pianin i fortepianów. Dzisiaj znajduje się tu całe zagłębie warsztatów remontowych, które pracują dla wielu zagranicznych firm w Europie czy Stanach Zjednoczonych. Taka sytuacja wytworzyła się przede wszystkim właśnie dzięki pracy absolwentów TBF-u i osiągnięciom edukacyjnym tej wyjątkowej szkoły. Z dumą mogę powiedzieć, że w Polsce jest wielu uczciwych, pracowitych, zaradnych i świetnie przygotowanych do zawodu renowatorów. Fachowcy ci w poszukiwaniu szerszych i bogatszych niż w Polsce rynków ruszyli też, w głąb Europy celem uzyskania lepszych miejsc pracy. Wiem z wielu źródeł, że polscy renowatorzy są znani w wielu miejscach świata i cieszą się dobrą opinią. Tak, więc Kalisz naturalnie stał się rozsławionym okręgiem na całym świecie, cenionym za wysoką jakość, spostrzeganym z zewnątrz jako zagłębie remontowe dla pianin i fortepianów.    

     Innym aspektem polskiego rynku fortepianów i pianin są państwowe  instytucje muzyczne, miejsce zatrudnienia dla wielu moich kolegów, większość z tych przedsiębiorstw to: szkoły muzyczne, domy kultury itp. Firmy te stoją dzisiaj przed trudnymi decyzjami dotyczącymi zakupu nowych instrumentów. W minionym ustroju niestety nie przywiązywano zbytnio dużej wagi, do jakości instrumentów, tak, więc dzisiaj po kilkudziesięciu latach eksploatacji, wiele pianin i fortepianów w tych instytucjach czeka na kapitalny remont lub na wymianę. Niestety ogólnoświatowy kryzys gospodarczy nie sprzyja dzisiaj do szybkiej poprawy tej sytuacji, bowiem instytucje państwowe są dość zachowawcze w zakresie wydatków remontowo zakupowych. Dodatkowo miniona epoka nie ukształtowała dobrych praktyk w przedmiotowym zakresie należytego bieżącego dbania o konserwację i renowację instrumentów, co niestety jeszcze bardziej komplikuje sytuacje, dlatego stroiciele mają wiele w tej materii do zrobienia, aby ukształtować nowe standardy pracy oraz aby przekonywać władze tychże instytucji do częstszych zakupów lub renowacji instrumentów. Polscy stroiciele, zatem, zmuszeni sytuacja, muszą odnajdywać się, jako mistrzowie zawodu w naprawianiu i bieżącym utrzymywaniu instrumentów, które dawno powinny zostać wymienione.     

    Choć trudności rynkowe spowalniają nasz rozwój, jednak my w Polsce przyzwyczajeni jesteśmy do trudnych  warunków pracy i czasów, tak, więc umiemy sobie z nimi dobrze radzić. Wzbudza to we mnie optymizm na przyszłość, którą widzę raczej w jasnych barwach. Po pierwsze, dlatego, że kryzys po woli się kończy, tak, więc wierze, że niebawem odzyskamy tempo wzrostu dochodów naszej branży w polskich i zagranicznych zleceniach remontowych. Po drugie ins   tytucje muzyczne zmuszone ogólnym złym stanem instrumentów zaczną podejmować częstsze niż obecnie decyzje remontowo zakupowe. Analiza ta pokazuje, że niebawem Polskę czeka do wykonania wielki krok ku podniesieniu jakości instrumentów muzycznych, co naturalnie pobudzi ekonomicznie naszą branżę. Innym aspektem są również całkiem dobre wskaźniki gospodarczego wzrostu polskiej gospodarki, które pokazują, że nasze społeczeństwo bogaci się, czego naturalnym efektem będzie zwiększony popyt na zakupy 
i usługi renowatorsko stroicielskie.      

     Mam dodatkowo głęboką nadzieję, że Europa z blisko 200 letnią tradycją budowy fortepianów i pianin oraz z tak wielkim muzycznym dorobkiem kulturowym przetrwa zwycięsko konfrontację z tanią i nisko jakościową masówkę instrumentów z Azji. W tej kwestii widzę wielkie znaczenie narodowych stowarzyszeń stroicieli oraz Europiano, które powinno moim zdaniem skupić się na ochronie rynków pracy i podnoszeniu kultury użytkowania instrumentów. Moim zadaniem jednym z naszych głównych zadań powinna być edukacja klientów w zakresie różnic w jakości i żywotności pomiędzy instrumentami markowymi, które cechuje wysoka jakość, indywidualizm, elitarność i unikatowość brzmienia a instrumentami „no name”, które w większości nie spełniają podstawowych norm jakościowych.     

      W rodzinie Europiano jesteśmy bardzo młodzi i musimy się jeszcze wiele nauczyć, mam jednak nadzieje ze możemy także wnieść coś od siebie i przyczynić się tym samym skutecznie do kontynuowania dobrych tradycji użytkowania pianin i fortepianów oraz propagowania wysokiej jakości standardów konstruktorsko restauracyjnych, co w efekcie końcowym z pewnością przełoży się na podnoszenie jakości muzyki w naszym niestety coraz bardziej komercyjnym pokoleniu.                                 

 

Serdecznie pozdrawiam                  

Andrzej Kruszewski

Prezes Stowarzyszenia Polskich Stroicieli Fortepianów